Góry świętokrzyskie widziane oczami zwykłego turysty to piękny widok. O ile nie jeden z piękniejszych w Polsce. To dlatego tak wiele tutaj odbywa się zjazdów turystów i to właśnie te tereny przyciągają tak duże ilości ludzi i to nie tylko z Polski, ale również spoza granic kraju. Góry te widziane z daleko widoczne są jako niewielkie wzniesienia. Wszystko to wygląda i podobne jest do garbów wśród pagórkowatych terenów. Z bliska natomiast nie charakteryzują się szczególnymi cechami, jakie powinny posiadać typowe góry. Brak tutaj jakichkolwiek wielkich pojedyńczych wzniesień czy też wysokich obszarów. Przez bardzo długi okres czasu w przeszłości góry świętokrzyskie niszczone były przez liczne deszcze, śniegi czy płynące wody. To wszystko spowodowało znaczne obniżenie się gór i złagodzenie pagórków.
Najbardziej charakterystyczne dla Gór Świętokrzyskich są niewysokie pasma górskie. Kiedyś skały tych gór były bardzo twarde, jednak na przestrzeni lat uległy one silnemu zniszczeniu. Takim najwyższym pasmem górskim są tutaj znane zapewne wszystkim- “Łysogóry”. A to co tam najistotniejsze i przyciąga największą rzeszę turystów to z pewnością Gołoborza. Są one bardzo charaketrystycznym elementem Gór Świętokrzyskich.

Góry świętokrzyskie z cudownym Gołoborzem
Ogromną daninę krwi góry świętokrzyskie złożyły w czasie II wojny światowej. Już podczas działań we wrześniu 1939 r. doszło do wielu walk, m.in. w okolicach Kielc, Końskich, Skarżyska, Starachowic, Ostrowca, Pińczowa, Skalbmierza, Broniny k. Buska- Zdroju. Po zakończeniu regularnych działań wojennych bardzo szybko podjęto walkę z okupantem. Już jesienią 1939 r. powstały pierwsze organizacje konspiracyjne w górach świętokrzyskich, m.in. „Orzeł Biały”, który miał swe komórki w Kielcach, Skarżysku i Starachowicach. Zimą 1939 r. i na wiosnę 1940 r. w rejonie lasów koneckich operował Wydzielony Oddział Wojska Polskiego, zarazem pierwszy oddział partyzancki, dowodzony przez legendarnego majora Henryka Dobrzańskiego Kubala. Największą siłę konspiracyjną polskiego podziemia gór świętokrzyskich na Kielecczyźnie stanowiła Armia Krajowa. Jednym z największych oddziałów było zgrupowanie „Ponurego-Nurta”, powstałe w kwietniu 1943 r. w lasach siekierzyńsko-ratajskich. Dowódcą zgrupowania był do stycznia 1944 r. pochodzący ze wsi Janowice u stóp Pasma Jeleniowskiego Gór Świętokrzyskich por. Jan Piwnik „Ponury”, a następnie por. Zygmunt Kaszyński „Nurt”. Wielu głośnych czynów dokonały także oddziały AK „Barabasza” – Mariana Sołtysiaka i „Szarego” – Antoniego Hedy.
Na terenie gór świętokrzyskich opanowały też liczne oddziały innych ugrupowań politycznych. Wiele placówek muzealnych gromadzi po nich pamiątki. Największą sławą cieszy się w tym względzie Muzeum im. Orła Białego w Skarżysku-Rejowie. Posiada ono jedną z najcenniejszych kolekcji sprzętu wojskowego, na którą składają się m.in. militaria z lat II wojny światowej (w tym oryginalny pistolet maszynowy produkowany w warunkach konspiracyjnych na wzór angielskiego „stena”, „katiusze” oraz unikatowe egzemplarze niemieckich czołgów i pojazdów pan cernych), a także elementy powojennego wyposażenia polskiego wojska. Ekspozycja gór świętokrzyskich prezentuje również dzieje okolicy od czasów neolitu. Ważne miejsce zajmują zbiory związane z działalnością zakładu wielkopiecowego w Rejowie- dolnej części gór świętokrzyskich.

Posąg pielgrzyma
Region świętokrzyski to przede wszystkim niebywale piękna przyroda. Miejsce to zwiedziłem w dużej mierze pieszo. Znam bardzo dobrze każdy kąt tej ziemi. Dzięki właśnie ziemi świętokrzyskiej złapałem bakcyla pieszej turystyki. Jednymi z ważniejszych miejsc są dla mnie Nowa Słupia oraz Święty Krzyż. Ta pierwsza kojarzy mi się głównie z Pielgrzymem Świętokrzyskim- kamiennym posągiem klęczącej postaci., który stoi na początku drogi na Święty Krzyż. W związku z tym posągiem istnieje niesamowita legenda, która od zawsze mnie ciekawiła. A mianowicie posąg ten, to skamieniały rycerz, który po stwierdzeniu, że dzwony bijące na górze biją na jego cześć, został za swoją pychę ukarany i zamieniony w kamień. Od tamtej pary co roku przesuwa się w kierunku klasztoru o ziarnko piasku. W momencie kiedy dojdzie do bram klasztoru, odkupi swoje winy i nastąpi koniec świata. Pięknem ziemi świętokrzyskiej jest niewątpliwie jaskinia Raj, gdzie dosyć często odbywają się wycieczki szkole. Sam na takiej byłem i bardzo spodobało mi się to miejsce. Góry Świętokrzyskie to niewątpliwie góry urokliwe, mimo wszystko wciąż nieodkryte, a co najważniejsze niezadeptane przez turystów. Można się tutaj wyciszyć i pokontemplować.
Szczególne miejsce warte zobaczenia w świętokrzyskim to dąb Bartek. W jego pobliżu mieszka Włodek Kiniorski – wybitny polski kompozytor, jazzman i multiinstrumentalista. Kiedy ktoś go pyta skąd jest, to odpowiada, że mieszka tam gdzie jest właśnie dąb Bartek. Kiedyś będąc podczas jednej podróży, pewna mieszkanka Teksasy chwaliła się, że w jej okolicy jest dąb, który ma 400 lat. Nie robiło to na nim jednak duże wrażenia, dlatego, że w jego miejscu zamieszkania jest dąb, który ma prawdopodobnie ponad tysiąc lat. Miejsce gór świętokrzyskich to szczególna magia. Świat, który tutaj istnieje, pełen jest bajek, legend i opowieści. To właśnie sprawia, że miejsce to jest tak tajemnicze. Na pewno każdy z was słyszał opowieści o Koziołku Matołku. Postać ta pochodzi właśnie z krainy gór świętokrzyskich. Dodatkowo stąd pochodzą tacy wielcy pisarze jak Henryk Sienkiewicz czy Stefan Żeromski. Jak więc zatem można zauważyć, miejsce to kryje w sobie ogrom tajemnic, które warto poznać i o których warto usłyszeć.

Kościół w Ostrowcu Świętokrzyskim
Aktor teatralny, filmowy i telewizyjny – Mirosław Baka urodzony został w Ostrowcu Świętokrzyskim. Znany jest z takich filmów jak „Fala zbrodni” czy „Chłopaki nie płaczą”. Pierwsze jego skojarzenia z województwem świętokrzyskim to Święty Krzyż. Był to piękny czas harcerskich rajdów oraz magii Łysej Góry. Najbliższe miejsce jego serca to Klimontów, gdzie mieszkała cała jego rodzina. Sporo czasu spędzał tam głównie w wakacje. Miejsce to zapamiętał jako spokojne i senne miasteczko, gdzie życie jest bardzo niewinne i beztroskie. Tak właśnie zostało zapamiętane to małe miasteczko z czasów dzieciństwa. Kolejnym miejscem, które robi na nim do dnia dzisiejszego wrażenie, jest zamek Krzyżtopór. Jest to swego rodzaju ewenement, gdyż zanim powstał Wersal, to właśnie Krzyżtopór był największym kompleksem pałacowym w Polsce. W stajni tego zamku znajdowały się konie, które jadły z marmurowych żłobów. Sufitem w jednej z sal było natomiast akwarium z egzotycznymi rybkami. W siedemnastym wieku już w tym zamku świętokrzyskim funkcjonował system centralnego ogrzewania i klimatyzacja. Kolejne piękno województwa świętokrzyskiego, które warto pokazać i o którym należy powiedzieć to Bałtów. Miejsce to kojarzy się aktorowi z poziomkami, na które jeździł z samego rana z babcią. W tym momencie jednak na tym miejscu znajduje się „Jurapark Bałtów”, które jest także ciekawym miejscem. Udaje się tutaj co dzień mnóstwo zarówno wycieczek jak i prywatnych osób. Miejsce warte odwiedzenia.